POSŁUCHAJ!
Słowem wstępu, to w tym tygodniu omówiliśmy już takie tematy jak zakaz użytkowania smartfonów w podstawówkach, uchwała sklepikowa zmieniająca stołówkowe jadłospisy i zasady funkcjonowania sklepików, a także ponownie omówiliśmy temat edukacji zdrowotnej, która tym razem będzie obowiązkowa, z wyłączeniem części o edukacji seksualnej. Po części, wybrane zagadnienia omówione przeze mnie w poprzednich epizodach, wybrzmiewają również w Poradniku Pacjenta NFZ.
Na początek postawa dziecka… fizyczna oczywiście w tym przypadku, kwestie moralne zostawiam wam. Szkoła wiąże się z tym, że dziecko a) nosi tam ciężki plecak, b) siedzi po kilka godzin dziennie. W tym kluczowym czasie warto zadbać o zdrowe praktyki, bo to może się przydać w przyszłości - np. jeżeli nasze dziecko już jako dorosły będzie pracować w trybie biurowym, to już jako dorosły będzie wiedzieć, jak zadbać o swoje zdrowie, by nie scalić się z firmowym krzesłem. A wad, które mogą się rozwinąć, jest dużo - od płaskostopia, przez krzywe kolana, napięte mięśnie czy asymetrię miednicy, barków lub łopatek. Ale dobra, co z tym zrobić? Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia i od niego zaczniemy.
Ważne, by dziecko siedziało prosto - dotyczy to zarówno pleców, ale także stóp. Kolana ugięte pod kątem prostym, stopy całą powierzchnią na podłodze, podobnie ręce. Tutaj istotne jest biurko, które powinno dać swobodę dziecku, a z kolei krzesło powinno przede wszystkim podpierać odcinek lędźwiowy, mieć możliwość regulacji wysokości i kąta nachylenia. Dobrym pomysłem może być też duża piłka gimnastyczna, pozwalająca na aktywne siedzenie. Należy również zadbać o światło, by za dnia świeciło z przeciwnej strony do dominującej ręki dziecka, a w nocy by równomiernie rozświetlało biurko, najlepiej w ciepłej barwie. To tyle jak chodzi o siedzenie, teraz trochę o chodzeniu. Zadbajmy o odpowiednie buty, przewiewne, łatwe w założeniu, z antypoślizgową podeszwą, co by nasze maleństwo nie wywinęło orła na pierwszej lepszej posadzce, no i też grunt, by model był swobodny, by nie uciskał stóp, zwłaszcza w palcach. No i gwóźdź programu - plecak. Ważne, aby plecak sam w sobie był dostosowany do dziecka, mówimy o dopasowaniu do pleców, odblaskach i odpowiednich paskach, by nosiło się wygodnie - niezależnie czy dziecko mieszka na Osiedlu XXX-lecia w Chełmie i ma blisko do dwóch szkół, czy ma do przebycia kilka ulic. Co do wagi, trzymajmy się wartości w okolicach 10% procent, jeżeli dziecko waży 30 kilogramów, to niech nosi 3 kilogramowy plecak MAKSYMALNIE. Warto też przysiąść z dzieckiem rano i przeanalizować wyprawkę, żeby dziecko się nie obładowało zbędnymi rzeczami. Oczywiście to tylko część zagadnień z poradnika NFZu, resztę znajdziecie tu:


Napisz komentarz
Komentarze