POSŁUCHAJ:
Przypomnijmy, temat edukacji zdrowotnej cyklicznie powraca od 2024 roku, kiedy to pierwszy raz Ministerstwo Edukacji ogłosiło plany wprowadzenia przedmiotu do szkół. Wtedy na podstawie wytycznych przygotowanych przez zespół profesora Izdebskiego sporządzono plan zajęć od IV klasy szkoły podstawowej, a wśród zagadnień miały pojawić się takie tematy jak zdrowie psychiczne, fizyczne, dieta, uzależnienia i zagadnienia seksualne. Po głośnych protestach środowisk konserwatywnych zdecydowano się na wprowadzenie edukacji zdrowotnej od roku szkolnego 2025/26 w formacie nieobowiązkowym. Rodzice musieli zadeklarować, czy chcą by ich dzieci chodziły na ten przedmiot. Rezultat? W województwie lubelskim tylko 21% uczniów uczęszczało na te zajęcia, w Chełmie było to 27% uczniów - w naszym mieście frekwencyjnie prowadziły Zespół Szkół Ekonomicznych i Mundurowych, gdzie zapisanych było 80 proc. uczniów, oraz I Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Czarnieckiego - 84 procent uczniów, co stanowiło najwyższą frekwencję w Chełmie.
To było w poprzednich latach, natomiast od roku szkolnego 2026/2027 edukacja zdrowotna stała się przedmiotem obowiązkowym. Przedmiot poruszy takie tematy jak: Wartości i postawy, Zdrowie i aktywność fizyczna, Odżywianie, Zdrowie psychiczne, społeczne, środowiskowe, Internet i profilaktyka uzależnień. W szkole podstawowej będzie poruszona kwestia dojrzewania, a w placówkach ponadpodstawowych uczniowie omówią system ochrony zdrowia. To wszystko po jednej godzinie tygodniowo w klasach IV-VIII szkół podstawowych, przy czym ostatnia klasa będzie się tego uczyć tylko do końca stycznia, natomiast w szkołach ponadpodstawowych będzie jedna godzina tygodniowo dla dwóch wybranych przez dyrektora klas. Na poszczególnych etapach odchodzi kilka godzin, od jednej do trzech, a to w związku z realizowaną edukacją seksualną. Tak, ten moduł z całego programu edukacji zdrowotnej nadal pozostaje nieobowiązkowy - w tym przypadku rodzice lub dorosły uczeń muszą złożyć rezygnację z przedmiotu. Tak czy tak, te zajęcia nie będą wpływać na ocenę końcową. Dodatkowo dokładnie określono wymogi, jakie muszą spełnić nauczyciele uczący tego przedmiotu - mogą to robić nauczyciele ze stopniem magistra, z wiedzą w zakresie edukacji zdrowotnej, czyli ukończone studia magisterskie lub podyplomowe oraz przygotowanie pedagogiczne. W zajęciach mogą też brać udział lekarze i medycy z przygotowaniem pedagogicznym. Oczywiście aktualna sytuacja nie kończy sporów natury politycznej, jednak uważam, że koniec końców taki przedmiot jest niezwykle potrzebny uczniom, abyśmy mogli kształtować zdrowe społeczeństwo, odporne na wyzwania współczesnego świata - podkreślałem to w jednym z poprzednich odcinków, gdzie omawiałem temat uzależnienia od smartfonów i zakaz ich używania w szkołach.


Napisz komentarz
Komentarze