A więc mamy to kochani, wakacje. Czekają nas dwa miesiące pełne słońca, chill outu i dobrej energii. Niektórzy z was pojadą w dalsze bądź bliższe strony, czy to jakiś wyjazd nad wodę, czy trip do innego kraju. Tak więc uznałem, że w takich okolicznościach, muszę wam do plecaków dorzucić parę dobrych płyt - od klasyków, przez nowości; od znanych rzeczy, do perełek. W końcu muzyka jest, w mojej skromnej opinii, najlepszą rzeczą, w której można zapisać nowe wspomnienia. Tak więc postaram się przekazać wam parę dobrych płyt, no i wraz z tym moją miłość do muzyki, wraz z całym tłem, z historiami towarzyszącymi tym krążkom. Dzisiaj zaczniemy od mojej, jak dotąd, ulubionej płyty 2026. To jest U od Underscores.
Napisz komentarz
Komentarze