Zespół prowadzony przez Ireneusza Pietrzykowskiego wyszedł na prowadzenie już w 13. minucie, kiedy mocnym strzałem spod samej bramki popisał się Krystian Okoniewski, pokonując stojącego w niej Piotra Chrapustę. Szans na podwyższenie wyniku szukał jeszcze Radosław Adamski i ponownie Okoniewski, lecz gol tego drugiego został nieuznany. Biało-zieloni dowieźli rezultat 1:0 niemal do końca spotkania w Połańcu, jednak w doliczonym czasie gry gospodarze postawili wszystko na jedną kartę. Adam Kramarz wykorzystał przestrzeń w defensywie Chełmian i posłał piłkę do siatki bronionej przez Adama Wilka.
- Spodziewaliśmy takiego meczu, nastawiliśmy się na bezpośrednią grę, mimo że boisko się do tego nie do końca nadawało. Zagraliśmy w nieco zmienionym ustawieniu, ale niestety im dłużej trwało spotkanie, tym bardziej widać było determinację rywali, którzy w ostatniej akcji dopięli swego, wykorzystując nasz błąd - podsumowuje szkoleniowiec Chełmianki.
Kolejne spotkanie biało-zieloni zagrają u siebie 14 marca i podejmą Stal Kraśnik. Pierwszy gwizdek o godz. 12:00.








Napisz komentarz
Komentarze