Sprawą zajęli się parczewscy kryminalni, którzy na podstawie własnych ustaleń operacyjnych uzyskali informacje o możliwym oszustwie. W piątek (16 stycznia) oboje podejrzani zostali zatrzymani i doprowadzeni do jednostki policji. Jak się okazało, zarówno 35-latka, jak i jej 44-letni partner figurowali w policyjnych bazach jako osoby poszukiwane do ustalenia miejsca pobytu na polecenie innych organów.
Czytaj też: Zapuścił zarost i nałożył czapkę. Poszukiwany zatrzymany w Łukowie
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że ofiarą oszustwa padł 53-letni mieszkaniec gminy Dębowa Kłoda. Mężczyzna złożył zawiadomienie, z którego wynikało, że od listopada 2024 roku korzystał z domniemanych usług prawnych świadczonych przez 35-letnią kobietę. Miała ona pomagać w rozwiązaniu problemów rodzinnych i sporządzać oraz kierować do sądu odpowiednie pisma procesowe.
Za swoje „usługi” kobieta pobierała wynagrodzenie w gotówce – osobiście lub za pośrednictwem swojego partnera. Kontakt z nią odbywał się zarówno osobiście i za pośrednictwem komunikatorów internetowych. W kontaktach pomagała poszkodowanemu jego córka.
Po pewnym czasie 53-latek nabrał jednak wątpliwości. Jak ustalił, w sądzie brakowało jakichkolwiek nowych dokumentów oraz pism, które – zgodnie z zapewnieniami – miały zostać złożone w jego sprawie. Po zsumowaniu przekazanych kwot okazało się, że stracił łącznie 14 tysięcy złotych.
Mężczyzna postanowił zgłosić sprawę policji. W trakcie prowadzonych czynności rozpoznał 35-latkę i jej 44-letniego partnera jako osoby, które podszywały się pod prawników i wyłudziły od niego pieniądze.
Zatrzymanej parze postawiono zarzuty oszustwa. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Zgodnie z Kodeksem karnym za tego rodzaju przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
CZYTAJ TEŻ:







Napisz komentarz
Komentarze