POSŁUCHAJ:
Na początek trochę o długości pracy. Jak pokazują dane Eurostatu, Polacy mają kariery długie na około 36 lat, przy czym mężczyźni pracują około 38 lat, a kobiety 34, tutaj oczywiście różnią się możliwości emerytalne. Tak czy tak, nie jest to czołówka Unii Europejskiej, bo najwięcej pracują Holendrzy, około 44 lata, ponad 40 lat pracują we wszystkich krajach Skandynawii - z kolei w Rumunii czy Włoszech pracują krócej niż 33 lata. My też ogólnie mamy szybciej emeryturę niż najdłużej pracujące kraje Unii. Ale trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jedną statystykę, bo mimo, że pracujemy krócej w myśl lat, tak tygodniowo spędzamy bardzo dużo godzin w pracy - 38 godzin, piąty najwyższy wynik w całej Unii. Z kolei wspomniani dzisiaj Holendrzy pracują nieco mniej niż 30 godzin. Realnie oznacza to, że Polacy przepracują 2 tysiące godzin więcej przez całe życie niż Holendrzy. A też należy podkreslić, że mamy niskie bezrobocie, rekordowo niskie - chociaż tutaj zależy na jaką grupę i miejsce spojrzeć, bo w Chełmie, Krasnymstawie, czy zwłaszcza we Włodawie, to bezrobocie jest akurat na tle kraju dość wysokie. Ale teraz spójrzmy na kwestię zdrowia.
Spójrzmy na profilaktykę - krew, mocz, ciśnienie, glukoza, takie dosłownie podstawowe rzeczy. Połowa pracujących Polaków bada się regularnie, 11 procent nie robi tego wcale. Najbardziej te badania zaniedbują młodsi - to znaczy pracownicy między 25 a 44 rokiem życia, bo to wtedy następuje dynamiczny rozwój w naszym życiu, czy to zawodowym czy rodzinnym, przez co odkładamy swoje zdrowie na półkę. To starsi częściej się badają, ale to też specyfika wieku, częściej psuje się zdrowie, tacy ludzie po prostu muszą. Częściej też na badania wysyłają nas lekarze na NFZ, niż Ci w prywatnym sektorze - ponadto tylko 21 procent korzystało z programów oferowanych przez pracodawcę. Nie dość, że się nie badamy, to sporo z nas przychodzi do pracy mimo choroby. Aż 62 procent w badaniu Faktu przyznaje się do takiej praktyki, głównie z nadmiaru obowiązków, braku zastępstwa, kończąc na tym, że szef nie lubi, jak ktoś idzie na zwolnienie. Chociaż też z drugiej strony, prawie 20 procent Polaków idzie na zwolnienie, kiedy nie ma w teorii ku temu powodu, chociaż często zdarza się, że idziemy na takie zwolnienie, jeżeli mamy złe samopoczucie, lub w pracy nie dzieje się za dobrze.


Napisz komentarz
Komentarze