Pierwszego gola dla gości zdobył w 24. minucie Jakub Kuzdra, a w 37. finalnie wynik na 2:0 ustalił Krystian Okoniewski. Gospodarze mieli okazję, żeby zgarnąć honorowe trafienie w doliczonym czasie gry, jednak swojej szansy nie wykorzystał Arleison Martínez.
- Nasza drużyna w znakomitej większości została z poprzedniego sezonu. Wiadomo, że nastąpiło kilka odejść, mam tu na myśli m.in. Korbeckiego, Mydlarza czy Adamskiego, natomiast to, że pracujemy w tym zestawieniu dłuższy czas ma wpływ na naszą grę. Dodatkowo, wzmocniliśmy zespół młodzieżowcami, którzy prezentują wysoką jakość sportową i podnoszą poziom rywalizacji w drużynie. Także pracujemy, nieźle wyglądamy, a nawet gdy coś nie idzie, jesteśmy temu w stanie zapobiec. Myślę więc, że sekretem jest po prostu praca - mówił trener Chełmianki po spotkaniu w Jędrzejowie.
IV-ligowy Bug Hanna dopisał do konta komplet punktów, odnosząc pierwsze zwycięstwo w rundzie jesiennej.
Zespół prowadzony przez Bartosza Bodysa pokonał na własnej murawie Orlęta Łuków 3:2 po dwóch bramkach Krystiana Mroczka oraz jednej Eryka Klimowicza.
- Od pierwszych minut było widać ogromną determinację naszej drużyny. Nie brakowało walki, twardych pojedynków i emocji do samego końcowego gwizdka. Tym razem to my schodzimy z murawy z uśmiechami na twarzach, a niezwykle ważne trzy punkty zostają w Hannie. Po remisie na inaugurację i trudnym wyjeździe do Świdnika w trzeciej kolejce wreszcie dopisujemy do naszego dorobku pełną pulę - czytamy na profilu Bugu Hanna na Facebooku.
Po dwóch kolejkach chełmskiej klasie okręgowej przewodzi Granica Dorohusk, która 5:2 pokonała na własnej murawie Orła Srebrzyszcze.
Bramki dla składu prowadzonego przez Jacka Ziarkowskiego zdobyli: Jakub Martyn (dwie), Wojciech Rossa, Mateusz Adamiec oraz Wojciech Stańczykowski. Przyjezdni odpowiedzieli na to trafieniami Jacka Bazeli i Andrzeja Olendra.
- Dobrze rozpoczęliśmy sezon, bo od dwóch zwycięstw, a to nad Orłem uważam za zasłużone. Byliśmy lepsi w pierwszej połowie, graliśmy agresywnie i wysoko odbieraliśmy piłkę, co zaowocowało czterema golami - mówi Jacek Ziarkowski, szkoleniowiec Granicy Dorohusk. - Po przerwie nasza gra trochę "siadła", rywale zdobyli bramkę kontaktową, później następną, więc zrobiło się nerwowo. Ostateczni jednak opanowaliśmy sytuację i możemy cieszyć się z miejsca lidera.
Na drugiej lokacie, również z dwoma kompletami punktów, plasuje się obecnie Ruch Izbica, który w drugim spotkaniu 3:1 pokonał Frassati Fajsławice po golach: Macieja Buka, Adriana Zaprawy i Przemysława Jasińskiego. Honorowa bramka dla gospodarzy padła natomiast po celnym strzale Dominika Jarosza.
Okręgowe podium zamyka obecnie Eko Różanka, także posiadająca sześć oczek na koncie. W drugiej kolejce, po golach Jakuba Knapa i Nikodema Czuja, zespół 2:1 pokonał u siebie Kłosa Gmina Chełm, dla którego punktował Piotr Poznański.
- Jestem zadowolony z postawy swoich zawodników, ponieważ pokazali niesamowity charakter, ambicję, wolę walki i determinację, dzięki czemu udało się odwrócić wynik w doliczonym czasie - mówi trener zwycięskiego składu Kamil Karwatiuk. - Cieszy mnie również fakt, że kończyliśmy mecz z kilkoma młodzieżowcami na boisku. Mamy szeroką kadrę, niektórzy grają tylko po kilka minut, ale nikt się nie obraża z tego faktu, że póki co nie dostał więcej czasu, bo liga dopiero się zaczęła, a przed nami wiele spotkań.
Remisem 1:1 zakończyło się z kolei spotkanie Ogniwa Wierzbica, które podejmowało u siebie rezerwy Chełmianki. Gola dla gospodarzy strzelił Karol Knot, zaś dla gości Michał Jeż.
- Po meczu czujemy pewien niedosyt, także z tego względu, że w drugiej połowie mieliśmy dwie 100-procentowe sytuacje, dużo strzałów na bramkę i poprzeczkę, a do tego kilka ciekawych akcji. Brakował tylko postawienia kropki nad "i" - podsumowuje Karol Bujak, trener zespołu z Wierzbicy.
- Zaczęliśmy dobrze to spotkanie, bo już w pierwszych minutach stworzyliśmy sobie dwie sytuacje bramkowe i jedną przekuliśmy w bramkę - mówi trener drugiej drużyny biało-zielonych Paweł Fornal. - Później postawiliśmy na obronę niską, ale Ogniwo doprowadziło do remisu. Po zmianie stron było dużo faz przejściowych, aczkolwiek więcej bramek już nie wpadło. Szanujemy zdobyty punkt, zwłaszcza, że pojechaliśmy w niepełnym składzie, a mierzyliśmy się z jedną z lepszych drużyn w tej lidze.
Wysokie zwycięstwo w drugiej kolejce zanotowała Włodawianka, która na własnej murawie 5:1 pokonała Hetmana Żółkiewka po dwóch bramkach Nikity Andrusenko oraz pojedynczych: Eryka Witkowskiego, Antona Mashkovceva i Kacpra Węglińskiego. Goście odpowiedzieli na to strzałem Kacpra Więczkowskiego.
Pewną wygraną zanotował także ZGKS Brat Cukrownik Siennica Nadolna, która 5:2 wygrała u siebie z GKS-em Łopiennik. Po stronie gospodarzy celność nie zawiodła dwukrotnie Aleksandra Urbańskiego, a po jednym trafieniu dołożyli jeszcze: Sebastian Suduł, Jakub Dubaj i Patryk Pachuta. Rywale odpowiedzieli na to golami Bartłomieja Dworuchy i Krystiana Sysy.
Trzy punkty w drugiej turze nowego okręgowego sezonu zgarnęło również Vitrum Wola Uhruska, 3:2 wygrywając na wyjeździe z Unią Rejowiec. Hat-tricka zaliczył w tym meczu Dominik Dąbrowski, ale jedną bramkę sprezentował gospodarzom Konrad Wyrostek. Czyste trafienie dla Unii to z kolei zasługa Andrzeja Głowackiego.


Napisz komentarz
Komentarze