Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama radio Bon Ton
Reklama
Reklama

Kolejne trzy punkty. Chełmianka Chełm 2:0 Sokół Kolbuszowa Dolna

III-ligowcy poszli za ciosem i nie zawiedli kibiców w pierwszym domowym spotkaniu sezonu 2026/2027. Chełmianka 2:0 pokonała na własnej murawie Sokoła Kolbuszowa Dolna, dopisując do konta kolejny komplet punktów.
Chełmianka Chełm

Autor: Marcin Petruk

Początek spotkania należał do biało-zielonych i gra toczyła się na połowie przyjezdnych, ci szukali natomiast swoich okazji w kontrach. W 9. minucie okazję do strzału postanowił wykorzystać Krystian Okoniewski, uderzając piłkę tuż zza pola karnego, ale w bramce zespołu z Kolbuszowej czujność zachował Patryk Kusak. Chełmianka nie przestawała napierać, co już chwilę później zaowocowało, kiedy chaos na połowie gości wykorzystał Maksymilian Banaszewski. Po jego strzale futbolówka odbiła się od poprzeczki i spadła za linię bramkową. Celne trafienie podziałało mobilizująco na gospodarzy, przez co rywale mieli kłopot z wyjściem na drugą stronę boiska, chociaż mieli swoje szanse na doprowadzenie do wyrównania. W 29. wynik próbował podnieść dla Chełmianki Hubert Krawczun, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy w grę obu składów wdarło się więcej błędów i chwilami groźniej robiło się także w polu karnym biało-zielonych. W 36. minucie drugiego gola chciał ustrzelić Piotr Cichocki, ale nie pozwolił mu na to wciąż czujny Kusak. Kilkanaście sekund później tę sztukę próbował powtórzyć Paweł Koncewicz-Żyłka, uderzając z hukiem pod niewiarygodnym kątem, ale ponownie interweniował goalkeeper gości.

Zmiana stron przyniosła wyrównaną walkę na całym boisku, a piłkarze z Kolbuszowej ewidentnie mieli apetyt na odrobienie straty. W 51. minucie to jednak Chełmianka stanęła przed szansą wyjścia na prowadzenie, jednak wrzutka Piotra Cichockiego ostatecznie okazała się niecelna. Zaledwie po czterech minutach los uśmiechnął się dla gospodarzy meczu, kiedy piłkę dostał pod nogi Rafał Jakubowski, w ułamku sekundy podjął decyzję o strzale na bramkę, a ten okazał się celny. Biało-zieloni nie mieli zamiaru poprzestawać na dwóch golach, bo w kolejnych minutach niejednokrotnie robiło się gorąco w polu karnym przyjezdnych. W słupek uderzył Jakub Kuzdra, a po rykoszecie poprzeczkę trafił Okoniewski, chwilę później dwie okazje miał jeszcze Lionel Abate, ale ostatecznie więcej bramek nie padło i to Chełmianka cieszyła się z trzech punktów.

- Na pewno to zwycięstwo łatwo nie przyszło, bo zaczęliśmy dobrze, kontrolowaliśmy przebieg gry, ale niedługo po zdobyciu bramki coś "się zacięło" - mówił po spotkaniu trener biało-zielonych Ireneusz Pietrzykowski. - Przeciwnik zepchnął nas na naszą połowę i przez pewien czas nie mogliśmy z niej wyjść. W drugiej części meczu poszukaliśmy zmiany ustawienie i gra wyglądała lepiej, wróciliśmy też do dominowania na murawie, więc zasłużenie wygraliśmy.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Radio Bon Ton - obserwuj nas w Wiadomościach Google
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
test