Trzech reprezentantów sekcji strzeleckiej chełmskiej Fabryki Sportu po raz kolejny popisali się celnością, nie tylko na rodzimych torach.
Kamil Mirzwa, będący także zawodnikiem Klubu Magnum, udał się do Wilna, aby wziąć udział w międzynarodowym turnieju Lithuania Open 2026, będącym jednocześnie Mistrzostwami Litwy IPSC Level 3. Chełmski strzelec startował tam po raz drugi z rzędu i ponownie nie dał szans rywalom, zdobywając złoty medal oraz broniąc tytułu czempiona.
- To były bardzo wymagające tory, które stawiały nacisk przede wszystkim na technikę i precyzję. Strzelaliśmy z bardzo niewygodnych pozycji do odległych, metalowych celów i blaszek, z mniejszą możliwością oddawania strzałów w ruchu - mówi Kamil Mirzwa. - "Dostrzałki" takich blach na dużych odległościach generowały bardzo duże straty czasowe, więc naprawdę trzeba było zachować najwyższe skupienie i czasem nawet zwolnić, a nie szarżować.
W tym samym czasie dwaj inni reprezentanci Fabryki Sportu udali się na strzelnicę Bellona - Marynino, gdzie rozegrały się zawody Brass Goblin Level 1. Konrad Wójtowicz zajął tam pierwsze miejsce w klasie production, a tuż za nim uplasował się Damian Rycerz, sięgając po srebrny krążek.


Napisz komentarz
Komentarze