POSŁUCHAJ:
Wedle najnowszych badań Narodowego Funduszu Zdrowia, aż 11 milionów z nas choruje na nadciśnienie, które może wynikać z różnych rzeczy. Narodowy Instytut Kardiologiczny wskazuje na niezdrową dietę pełną soli, tłuszczu i przetworzonego żarcia; brak ruchu; chroniczny stres i nadużywanie alkoholu i papierosów, jako przyczyny. Jak jednak wynika z badań zespołu z Uniwersytetu Karoliny Północnej, bardzo dużą rolę w nadciśnieniu może odegrać… hałas.
Jeżeli mieszkacie na chełmskiej dyrekcji, to raczej jesteście przyzwyczajeni do regularnych odgłosów z okolicznej stacji, która jest spora. Z resztą nie tylko tam, gdziekolwiek mieszkacie w okolicy zatłoczonych węzłów transportowych, to odgłosy samochodów czy ciężarówek raczej na stałe zagościły w waszej codzienności. Wedle ostatnich badań tego konkretnego czynnika, które przeprowadzono na populacji 240 tys. osób między 40 a 69 rż. towarzystwo hałasu a nadciśnienie faktycznie są ze sobą powiązane - bo osoby mieszkające blisko ruchliwych arterii odnotowały wyraźne pogorszenie zdrowia, w porównaniu z tymi, którzy mieszkali w cichszej okolicy. A im więcej aut, im dłuższa ekspozycja, tym to ryzyko bardziej wzrasta. Są to jednak pierwsze tak szerokie badania w tej kwestii - więc jeszcze musimy poczekać na badania na Polakach przykładowo. Całe szczęście, współczesne słuchawki są coraz częściej wyposażane w technologię aktywnej redukcji hałasu - bylebyście nie mieli ich na sobie podczas przechodzenia przez pasy, bo może to się okazać niebezpiecznie. Ale życzę wam spokoju i dużo zdrowia przy tej okazji!


Napisz komentarz
Komentarze