POSŁUCHAJ:
Zacznijmy od badania Głównego Urzędu Statystycznego, który w ostatnim kwartale ubiegłego roku przeprowadził ankietę wśród gospodarstw domowych, aby zbadać zakres, charakter i stopień rzeczonych w aktywności fizycznej. Z badania wyłączono WF-y w szkołach i rehabilitację, z resztą do uczniów jeszcze przejdziemy. Ale tak, aż 43,7% respondentów zadeklarowało aktywność sportową lub rekreacyjną - stanowi to wzrost o niemal 5 punktów procentowych względem analogicznego badania z roku 2021. Pozytywnie swoją formę oceniło ponad 64% osób badanych, trochę gorzej niż 4 lata wcześniej. Jeżeli chodzi o rozróżnienie kobiet i mężczyzn, to panowie częściej deklarują aktywność i lepiej też oceniają swoją formę - np. uprawianie sportu deklarowało 46% mężczyzn i 41% kobiet, natomiast formę jako dobrą określiło 68% mężczyzn, natomiast kobiet było prawie 61%. Podobnie aktywność fizyczna wygląda na wsi, jak i w miastach, co natomiast najchętniej robiliśmy?
Najpopularniejszą aktywnością w obu grupach jest jazda na rowerze - jej regularne uprawianie zadeklarowała ponad ¼ badanych, na drugim miejscu znalazło się pływanie i to bez podziału na płeć, bo wychodziło podobnie. Natomiast znalazły się dyscypliny wyraźnie bardziej preferowane przez jedną grupę - kobiety upodobały sobie zajęcia gimnastyczne, z kolei mężczyźni dominowali w deklaracjach co do uprawiania piłki nożnej. A czemu to robimy? Czemu uprawiamy sport? Ponad 60% z nas robi to dla przyjemności, a więcej niż 40% chce w ten sposób utrzymać poprawną kondycję. Jeżeli jednak spojrzeć z drugiej strony, na tych którzy nie uprawiają żadnej aktywności, to najczęściej albo nie mamy na to czasu, albo chęci, albo na przeszkodzie stoi nam zdrowie lub wiek - te ostatnie dwa wskaźniki częściej zaznaczyły panie.
Jak jednak aktywność fizyczna wygląda z dziećmi? Wedle raportu “WF z AWF” są powody do obaw. Projekt warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego przeprowadził badania w ubiegłym roku wśród uczniów i aż 89% uczniów nie umie skakać na skakance, 86% dzieci z klas I-III nie umie rzucić piłką w ścianę, a następnie odbitą piłkę chwycić z powrotem. Natomiast aż 30% polskich dzieci nie uprawia żadnej aktywności fizycznej. Rządzący chcą coś zmienić i od następnego roku szkolnego, dzieci mają spędzać więcej czasu na zewnątrz, w tym aż godzinę w tygodniu spędzoną poza budynkiem szkoły, przykładowo na spacerze. Osobiście dostrzegam tutaj dość istotny problem, dużo się mówi o ilości, natomiast jak wskazał rektor AWF, należy od najmłodszych lat wspierać dzieci jakościowymi zajęciami, bo w późniejszych klasach są wyraźne braki, często niemożliwe do nadrobienia. Gdybym miał osobiście wskazać jakieś rozwiązanie, to oczywiście sięgając pamięcią do moich lat szkolnych, często WF-y to były zajęcia, na których dostawaliśmy piłkę, wybierzcie składy i grajcie. Czyli zamiast skupienia na sprawności dzieci, były wewnętrzne konkursy popularności i rywalizacja, a jest istotna różnica między aktywnością fizyczną, a rywalizacją sportową. Oczywiście wiadomo, są to wspomnienia dzieciaka ze wschodniej Polski sprzed około 20 lat, więc zachęcam was do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach!








Napisz komentarz
Komentarze