Policyjne patrole pojawiły się w czwartek (30 kwietnia) w miejscach, gdzie najczęściej dochodzi do łamania przepisów. Mundurowi skupili się na kontrolowaniu prędkości, która od lat jest wymieniana jako główny czynnik prowadzący do tragedii na drogach. Niestety, statystyki z tego jednego dnia pokazują, że niektórzy kierowcy wciąż wykazują się skrajną nieodpowiedzialnością.
Recydywa i zawrotne prędkości poza miastem
Pierwszy z zatrzymanych, 42-letni kierowca Opla, wpadł poza obszarem zabudowanym. Urządzenie pomiarowe wskazało 124 km/h. Jak się okazało, nie był to jego pierwszy raz.
- Mężczyzna przekroczył dopuszczalną prędkość w warunkach recydywy, dlatego został ukarany mandatem karnym w wysokości 3000 złotych oraz 13 punktami karnymi – informuje młodsza aspirant Angelika Głąb-Kunysz z KMP w Chełmie.
Aż 163 km/h pędził 35-latek siedzący za kierownicą BMW. Choć poruszał się poza miastem, tak wysoka prędkość kosztowała go 2500 złotych mandatu, 15 punktów karnych oraz natychmiastową utratę prawa jazdy.
Skrajna nieodpowiedzialność w terenie zabudowanym
Najbardziej bulwersujące przypadki odnotowano jednak tam, gdzie ograniczenia są najbardziej restrykcyjne ze względu na bezpieczeństwo pieszych i mieszkańców. Prawdziwym "rekordzistą" dnia okazał się 29-letni kierowca Opla. Mężczyzna pędził przez obszar zabudowany z prędkością 153 km/h! Za to rażące wykroczenie funkcjonariusze nałożyli na niego mandat w wysokości 2500 złotych i 15 punktów karnych. Oczywiście 29-latek musiał pożegnać się z dokumentem uprawniającym do prowadzenia pojazdów.
Listę ukaranych zamyka 25-latek w Audi. W miejscu, gdzie należy zachować szczególną ostrożność, jechał 103 km/h. Finał spotkania z drogówką? Mandat 1500 złotych, 13 punktów karnych i zatrzymane prawo jazdy.
Policja apeluje o rozsądek
Funkcjonariusze podkreślają, że walka z piratami drogowymi będzie kontynuowana, a podobne wzmożone kontrole mają charakter cykliczny. Każdy kilometr na godzinę powyżej limitu to wydłużona droga hamowania i mniejsza szansa na uniknięcie wypadku.
- Po raz kolejny apelujemy do kierowców o rozwagę i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Nadmierna prędkość nadal pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych zdarzeń drogowych – dodaje młodszy aspirant Angelika Głąb-Kunysz.
Czytaj też:








Napisz komentarz
Komentarze