POSŁUCHAJ:
Blackout - albo po polsku zwyczajnie awaria zasilania. Używam nazwy blackout, bo mówię tu o rozległej awarii, obejmującej znaczną część kraju. Tak się składa, że mija dokładnie rok od wielkiej awarii, która objęła znaczną część Hiszpanii, ale dotarła również do Portugalii i Francji. Stanęło metro w Madrycie i Barcelonie, nie można było zapłacić kartą, osiem osób straciło niestety życie. O tym jak przetrwać w warunkach miejskich niedawno mówił Marcin Petruk w Instrukcji Przetrwania, odsyłam was do tego epizodu:
Jak się okazało, na Półwyspie Iberyjskim przyczyną tego wszystkiego były małe usterki, które doprowadziły do gigantycznej reakcji łańcuchowej. Przyczyny mogą być różne - my mieszkamy przy granicy państwa, gdzie trwa wojna, więc niektórzy mogą się obawiać przerw w dostawie energii z powodu działań wrogich wojsk. Bez względu na przyczynę, szpitale, które w czasie kryzysu są kluczowe, muszą być przygotowane na taką ewentualność. Co się dzieje, gdy nagle brakuje prądu w lecznicy? Ci, którzy oglądali serial Wielka Woda, mogli to zobaczyć w jednym z odcinków. Cena może być największa z możliwych.
Ale dobrze, przejdźmy już do konkretów. NIK przeprowadził kontrolę w 15 placówkach w 5 województwach, od zachodniopomorskiego do podkarpackiego, będącego najbliżej nas. Przepisy zobowiązują szpitale do przygotowania się do blackoutu energetycznego. Takie zapasowe auto-zasilanie musi pokryć minimum 30% zapotrzebowania placówki, a priorytet stanowią oddziały, gdzie przeprowadzane są najpilniejsze operacje. I ogólnie wszystkie badane szpitale miały te agregaty - 7 z nich nawet miało znacznie mocniejsze zapasy niż ustawa przewiduje, za to dwa szpitale miały niestety agregaty stare, bez funkcji autostartu, co jest wymagane. Procedury na wypadek takiego zdarzenia też zostały prawidłowo wdrożone. Ogólnie jest wszystko raczej na akceptowalnym poziomie - problemy niestety były w serwisowaniu i przeglądzie tych sprzętów - NIK dopatrzył się tutaj nieprawidłowości różnej skali, od spóźnień przez nierzetelną dokumentację.








Napisz komentarz
Komentarze