Do zdarzenia doszło we wtorek (7 kwietnia) tuż przed godziną 22:00. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie otrzymali rozpaczliwe zgłoszenie od kobiety, która podróżowała drogą nr 812. Z relacji wynikało, że nawigacja wyprowadziła ją na manowce, a jej pojazd utknął w lesie bez możliwości dalszej jazdy.
Dwie godziny walki z błotem
Kobieta, będąca w długiej trasie, chciała sprawnie dotrzeć do celu. Kiedy na jej drodze pojawił się remont, postanowiła skorzystać z sugestii GPS-a i wybrać objazd. Niestety, cyfrowe mapy skierowały ją prosto w leśne ostępy. Zanim zdecydowała się wezwać pomoc, przez blisko dwie godziny próbowała na własną rękę wydostać auto z pułapki.
Sytuacja była poważna – w aucie znajdowała się dwójka kilkuletnich dzieci, noc była chłodna, a telefon systematycznie tracił zasięg. Na szczęście policjantom udało się zlokalizować zgubionych podróżników na grząskim, trudnodostępnym terenie.
Interwencja służb i szczęśliwy powrót
Na miejsce wezwano również strażaków, którzy dysponowali sprzętem umożliwiającym wyciągnięcie unieruchomionego pojazdu. Po sprawnej akcji ratunkowej samochód udało się uwolnić z błota.
Jak informuje podinspektor Bożena Szymańska z KPP we Włodawie, rodzina, choć wystraszona, nie wymagała opieki medycznej. Po zakończeniu działań wszyscy mogli bezpiecznie kontynuować podróż do domu.
O czym warto pamiętać?
Służby apelują do kierowców o zachowanie zdrowego rozsądku i ograniczone zaufanie do systemów nawigacji.
- Planując trasę sprawdzajmy opcje dojazdu, nie kierujmy się wyłącznie wskazaniami nawigacji, obserwujmy znaki drogowe i komunikaty drogowe, zachowujmy szczególną ostrożność, pamiętajmy też o naładowaniu telefonu, zabraniu ze sobą jedzenia, picia, latarki czy też koca – dodaje podinspektor Bożena Szymańska.
Czytaj też:








Napisz komentarz
Komentarze