Wyobraźcie sobie ogród bez zapylaczy. Kwiaty by były – kolorowe, piękne, dokładnie takie, jakie planował ogrodnik. Liście też rosłyby jak zwykle, drzewa wypuszczałyby pąki każdej wiosny. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądałoby zupełnie normalnie. Dopiero kiedy przyszłoby lato i czas zbiorów, zaczęłoby się robić dziwnie. Jabłek byłoby niewiele. Borówki pojawiałyby się pojedynczo. Pomidory wyglądałyby tak, jakby ktoś zaczął je robić… i w połowie stracił zainteresowanie.
Planeta w 5 minut - odc. 127.
Zapylacze: mali architekci naszego ogrodu.
- 10.03.2026 11:06

Źródło: https://pl.freepik.com/
Reklama







Napisz komentarz
Komentarze