Mikita Kandratsenia jest w Polsce od 2022 r., a do stołecznego klubu przeniósł się bezpośrednio z Rukhu Brześć. Obrońca ma 190 cm wzrostu, wcześniej grał w białoruskich drużynach młodzieżowych.
- Mikita od prawie miesiąca trenuje z naszą drużyną i pokazuje się z bardzo dobrej strony. Ma świetne warunki fizyczne, jest dobrze przygotowany motorycznie, a do tego czyta grę i jak na swój wzrost radzi sobie naprawdę solidnie technicznie. To uniwersalny piłkarz, może grać zarówno w centrum obrony, jak i jako boczny środkowy obrońca. Dobrze mówi po polsku i zna nasze realia, bo od kilku lat mieszka w Polsce. To ambitny chłopak, który chce się rozwijać i ciężko pracuje, żeby być coraz lepszym. Wierzymy, że będzie robił kolejne kroki do przodu - mówi Wojciech Wójcik, dyrektor sportowy Chełmianki.
Piąta kolejka zmagań żeńskiej Amatorskiej Ligi Siatkówki organizowanej przez Astrę Leśniowice nie przyniosła zmian w górze tabeli. Stawce wciąż przewodzi zespół Zadr.
W piątej turze rozgrywek drużyna pewnie 3:0 (21:9, 21:6, 21:12) pokonała Dzikie Kotki, od początku narzucając swoje tempo. Na drugiej lokacie po pięciu kolejkach są siatkarki z pierwszego zespołu Astry Leśniowice, które pauzowały. Podium Amatorskiej Ligi Siatkówki zamyka natomiast drużyna pod nazwą Kalenica Wierzbica, która 3:0 (21:15, 22:20, 21:19) wygrała ze Stowarzyszeniem Pasjonatów Siatkówki Out Team.
Kolejny zagraniczny i owocny wyjazd mają za sobą wychowankowie Centrum Sportów Walki Bastion w Chełmie. Grupa zawodników pod wodzą trenera Wojciecha Zaprawy udała się do Panfield Lane, aby wziąć udział w międzynarodowym turnieju New Era Box Cup 2026 Braintree.
Najlepiej z chełmskiej ekipy spisał się Jakub Świdroń, który w półfinale taktycznie pokonał rywala z Anglii, a w finale zwyciężył walkoverem przeciwnika z Włoch, sięgając tym samym po złoty medal. Srebrny medal to z kolei zasługa Ksawerego Sieciechowicza, który mierzył się z innym reprezentantem Włoch i zasypał go gradem ciosów, przez co sędzia zdecydował o przerwaniu starcia w drugiej rundzie. Na drugim stopniu podium turniej zakończył również Kordian Kułaga, który po półfinałowym triumfie z Anglikiem, w pojedynku o złoto musiał uznać wyższość Mistrza Szkocji, lecz po zaciętym i wyrównanym boju. Do strefy medalowej nie udało się dotrzeć Wiktorowi Naklickiemu, który w półfinale - mimo stawiania mocnego oporu - uległ "lokalsowi". Z nowym doświadczeniem udział w brytyjskiej rywalizacji zakończył także Eryk Dyjakowski, po wyrównaniu starciu ulegając innemu reprezentantowi gospodarzy.
- Jestem dumny ze wszystkich zawodników, trzy finały na pięć walk to bardzo dobre osiągnięcie w zmaganiach takiej rangi - podsumowuje trener Bastionu Wojciech Zaprawa. - Oprócz nas i zawodników z Anglii, w ringach wystąpili także pięściarze z: Irlandii, Szkocji, Walii, Niemiec, Belgii, Szwecji, Włoch, Danii i Węgier.








Napisz komentarz
Komentarze