Marcin Romanowski, poseł i były wiceminister sprawiedliwości, w wyborach parlamentarnych w 2023 r. zdobył mandat z list Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nr 7 (chełmskim). Uzyskał 17 318 głosów, co dało mu czwarty wynik wśród kandydatów PiS w okręgu oraz piąty wynik spośród wszystkich startujących w naszym okręgu. Okręg nr 7 obejmuje powiaty: bialski, biłgorajski, chełmski, hrubieszowski, krasnostawski, parczewski, radzyński, tomaszowski, włodawski i zamojski oraz miasta: Biała Podlaska, Chełm i Zamość.
Sąd uwzględnił wniosek prokuratury
„Postanowieniem z 17 lutego 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek Prokuratury Krajowej w Warszawie i wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego” – poinformował w komunikacie Sąd Okręgowy w Warszawie.
To nie pierwszy ENA wobec polityka. Poprzedni został uchylony 19 grudnia 2025 r. przez sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie, który w uzasadnieniu wskazywał m.in. na wątpliwości dotyczące sytuacji praworządności w Polsce. Pod koniec grudnia prokuratura złożyła jednak kolejny wniosek o wydanie ENA wobec posła, który przebywa na Węgrzech.
Romanowski: „Jawne represje polityczne”
Na decyzję sądu Marcin Romanowski zareagował w mediach społecznościowych. Napisał, że „zorganizowana grupa przestępcza Tuska i Żurka w prokuraturze i Sądzie Okręgowym w Warszawie kontynuuje swoją kryminalną działalność”.
Poseł zarzucił „manipulację składem orzekającym” i określił działania wobec niego jako „jawne represje polityczne”. Zapowiedział również złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz podjęcie „kolejnych kroków prawnych”.
Adwokat: „Rażące naruszenie procedury”
Reprezentujący posła mec. Bartosz Lewandowski w obszernym wpisie wskazał, że – jego zdaniem – „żadne nowe okoliczności i dokumenty w sprawie się nie pojawiły”, a wcześniejszy ENA został prawomocnie uchylony.
Adwokat ocenił decyzję jako „rażące naruszenie przepisów procedury karnej oraz Konstytucji”. Powołał się także na przepisy unijne, zgodnie z którymi stosowanie ENA nie może prowadzić do naruszenia praw podstawowych gwarantowanych m.in. przez Kartę Praw Podstawowych UE oraz Europejską Konwencję Praw Człowieka.
W jego ocenie w sprawie Romanowskiego istnieje realne ryzyko naruszenia prawa do sprawiedliwego procesu.
Śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości
Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Usłyszał kilkanaście zarzutów karnych. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz "przekroczenia uprawnień lub niedopełniania obowiązków w związku z konkretnymi decyzjami lub działaniami podejrzanego związanymi z funkcjonowaniem Funduszu Sprawiedliwości i z wydatkowaniem środków ze szkodą dla interesu publicznego".
Śledztwo wobec polityka rozpoczęło się w 2024 r. W lipcu tamtego roku Sejm uchylił mu immunitet i wyraził zgodę na zatrzymanie oraz tymczasowe aresztowanie. Po zatrzymaniu przez ABW został zwolniony z uwagi na drugi immunitet – wynikający z członkostwa w delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Immunitet ten uchylono jesienią 2024 r.
W grudniu 2024 r. wydano wobec niego nakaz aresztowania, list gończy oraz ENA. Wkrótce potem obrońca przekazał, że poseł otrzymał azyl polityczny na Węgrzech.
Sprawa „naszego posła” z okręgu ponownie trafia więc na pierwsze strony ogólnopolskich mediów – i może mieć dalsze konsekwencje zarówno prawne, jak i polityczne.
Czym jest Europejski Nakaz Aresztowania (ENA)?Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) to decyzja sądu jednego z państw Unii Europejskiej, na podstawie której inne państwo członkowskie ma obowiązek zatrzymać i przekazać wskazaną osobę do kraju, który wydał nakaz. Instrument ten obowiązuje w UE od 2004 r. i znacząco uprościł procedury ekstradycyjne między państwami członkowskimi. W praktyce oznacza to, że jeśli osoba ścigana przebywa w innym kraju UE (np. na Węgrzech), tamtejsze służby – po wpisaniu nakazu do systemu – mogą ją zatrzymać, a sąd w tym kraju decyduje o przekazaniu do państwa wydającego ENA. ENA może zostać wydany m.in. w celu:
Wykonanie nakazu nie jest jednak automatyczne – sąd w państwie, w którym przebywa ścigana osoba, bada m.in. czy nie zachodzi ryzyko naruszenia praw podstawowych. W sprawie Marcina Romanowskiego ENA ma umożliwić jego zatrzymanie i przekazanie do Polski w związku z prowadzonym postępowaniem karnym. |
Czytaj także:









Napisz komentarz
Komentarze