Ignorował prawo i nachodził ofiarę
Sprawa zaczęła się w pierwszych dniach lutego, kiedy to prokuratura zastosowała wobec 48-latka szereg środków zapobiegawczych. Mężczyzna usłyszał zarzuty fizycznego i psychicznego znęcania się nad partnerką oraz uszkodzenia drzwi do jej mieszkania. Śledczy nakazali mu opuszczenie wspólnie zajmowanego lokalu, zakazali kontaktowania się z kobietą oraz zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 100 metrów.
Podejrzany zlekceważył jednak te postanowienia. Zamiast trzymać się z daleka, regularnie nachodził pokrzywdzoną w jej domu. Za złamanie policyjnego zakazu zbliżania się sąd zdążył już wcześniej ukarać go grzywną, ale nawet to nie powstrzymało agresora.
Recydywa i tymczasowe aresztowanie
Cierpliwość wymiaru sprawiedliwości wyczerpała się w miniony czwartek (12 lutego), kiedy chełmscy funkcjonariusze ponownie zatrzymali mężczyznę. W piątek został doprowadzony przed oblicze prokuratora. Tym razem zapadła decyzja o zastosowaniu najsurowszego środka izolacyjnego.
- Zastosowano wobec niego izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Mężczyzna będzie odpowiadał w warunkach powrotu do przestępstwa, gdyż był już karana za podobne czyny – informuje nadkomisarz Ewa Czyż, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Policja przypomina o nowych uprawnieniach
Przy okazji tej sprawy mundurowi przypominają, że walka z przemocą domową stała się skuteczniejsza dzięki nowym przepisom. Policjanci mogą zastosować wobec sprawcy natychmiastowy nakaz opuszczenia mieszkania oraz zakaz zbliżania się do ofiary, jej miejsca pracy czy szkoły. Nakazy te mogą być wydane łącznie i obowiązują przez 14 dni od momentu ich wydania, a ich złamanie wiąże się z surowymi konsekwencjami – o czym przekonał się 48-letni chełmianin.
Czytaj też:








Napisz komentarz
Komentarze