Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama emisje gratis
Reklama
Reklama
Tego tu robić nie wolno!

Wędkarz zatrzymany na gorącym uczynku za nielegalny połów w rezerwacie. Grozi mu nawet więzienie

Miał być relaks nad wodą, a może być stres na sali rozpraw. Wspólna akcja Straży Leśnej z Nadleśnictwa Sobibór oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej ze Zbereża doprowadziła do ujęcia mężczyzny, który nielegalnie łowił ryby w jednym z jezior rezerwatu przyrody „Żółwiowe Błota”.
Wędkarz zatrzymany na gorącym uczynku za nielegalny połów w rezerwacie. Grozi mu nawet więzienie
Mężczyzna, który wybrał się na ryby do rezerwatu „Żółwiowe Błota”, całkowicie zignorował obowiązujące tam restrykcyjne przepisy.

Źródło: fb. Nadleśnictwo Sobibór

Do zdarzenia doszło w ostatnich dniach podczas rutynowych kontroli terenów chronionych. Służby mundurowe, współpracując w celu ochrony lokalnego ekosystemu, skupiały się przede wszystkim na przeciwdziałaniu kłusownictwu wodnemu.

Zlekceważył zakazy w rezerwacie

Mężczyzna, który wybrał się na ryby do rezerwatu „Żółwiowe Błota”, całkowicie zignorował obowiązujące tam restrykcyjne przepisy. Jak informują leśnicy, teren ten jest objęty szczególną ochroną, która wyklucza amatorski połów ryb. Sprawca został zatrzymany na gorącym uczynku i teraz będzie musiał odpowiedzieć za swoje zachowanie przed wymiarem sprawiedliwości.

W rezerwatach przyrody na terenie Nadleśnictwa Sobibór obowiązują szczególne zakazy wynikające przede wszystkim z Ustawy o ochronie przyrody (z 16 kwietnia 2004 r.) oraz z aktów ustanawiających te rezerwaty. Należy pamiętać, że rezerwaty to najwyższy, zaraz po parkach narodowych, stopień ochrony przyrody w Polsce. Ich celem jest zachowanie naturalnego stanu ekosystemu, co wiąże się z istotnymi ograniczeniami dla turystów i mieszkańców.

Surowe kary 

Nadleśnictwo Sobibór przypomina, że na jego terenie znajduje się aż 7 rezerwatów przyrody, które łącznie zajmują blisko 1700 hektarów. Obejmują one wszystkie śródleśne jeziora oraz najbardziej cenne przyrodniczo fragmenty lasów.

Konsekwencje prawne połowu ryb na tych terenach mogą być bardzo dotkliwe. W zależności od zastosowanej metody połowu, sprawcy może grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. 

Sprawa wędkarza z „Żółwiowych Błot” znajdzie swój finał w sądzie, co powinno być przestrogą dla innych osób planujących łamanie przepisów w celach rekreacyjnych.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Radio Bon Ton - obserwuj nas w Wiadomościach Google
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: GregTreść komentarza: Tak samo na Wołyńskiej ten sam proceder. Nie dość że z rana trzeba się stawić i czekać w kolejce aby się zarejestrować bo nikt nie odbiera telefonów. Niestety ale to chyba norma w tym Chełmie.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 12:09Źródło komentarza: Sprawa recept w chełmskiej przychodni. Rzecznik wszczyna postępowanieAutor komentarza: jamlenkaTreść komentarza: A konieczność wstawania o nieludzkiej porze i wystawania pod drzwiami przychodni, gdy jest się chorym, w chłodzie i mrozie, żeby się zarejestrować na dany dzień, nie narusza zbiorowych praw pacjenta? Czemu to jest wciąż przez wszystkich akceptowany standard w publicznych przychodniach?Data dodania komentarza: 23.01.2026, 20:02Źródło komentarza: Sprawa recept w chełmskiej przychodni. Rzecznik wszczyna postępowanieAutor komentarza: IwonaTreść komentarza: A gdzie był Pan Prezydent do tej pory?Data dodania komentarza: 17.01.2026, 21:26Źródło komentarza: Trzy dni interwencji, jeden cel: ratować zwierzęta. Kulisy naszej akcji w chełmskim schroniskuAutor komentarza: MariannaTreść komentarza: Bez szans na zebranie takiej kwoty.Data dodania komentarza: 16.01.2026, 07:11Źródło komentarza: Miłość w obliczu wyzwania: rodzice 3-letniego Szymka o walce z dystrofią Duchenne’aAutor komentarza: MikiTreść komentarza: Dość rzeczowo przedstawiona została sytuacja schroniska i psów, niemniej zabrakło jednego ważnego stwierdzenia. Panie zaznaczyły, iż w mediach rozgorzała dyskusja dotycząca schroniska, jednak nie wspomniały, że jednocześnie rozpętał się hejt wobec Prezydenta Chełma. Pojawia się więc pytanie, czy przedstawiciele Urzędu Miasta byli w sobotę na miejscu spontanicznie, czy też – po waszej dziennikarskiej interwencji – a może jednak w porozumieniu z Prezydentem. Nawet jeśli uczynili to bez wcześniejszej informacji, również należy to pochwalić, gdyż w sytuacjach kryzysowych i newralgicznych trzeba podejmować decyzje nie czekając na odgórne polecenia. Świadczy to bowiem o trosce urzędu o sprawy miasta. Kwestia zarządzania schroniskiem stanowi natomiast temat odrębny i należałoby również zapytać, jak wyglądało to w latach poprzednich, za wcześniejszych władz.Data dodania komentarza: 13.01.2026, 15:57Źródło komentarza: Trzy dni interwencji, jeden cel: ratować zwierzęta. Kulisy naszej akcji w chełmskim schronisku
Reklama
test