Zacznijmy może od tego, jak to wyglądało wcześniej, a z tymi posiłkami było niekiedy słabo. W 2018 roku z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynikało, że jest źle, głównie w kwestii jakości, bo ser to był nim może tylko z nazwy, a zamiast mięsa podawano konserwy. Sieć Watchdog w 2020 wykazała, że w 500 szpitalach w kraju przeznaczano dziennie między 6 a 7 złotych na żywienie pacjenta, gdy wtedy przepisy zakładały 10.
W 2023 roku, Ministerstwo Zdrowia wprowadziło pilotaż “Dobrego posiłku w szpitalach”. Za tym hasłem stało kilka kwestii - edukacja w kwestiach żywienia i planowanie jakościowych diet dla pacjentów w szpitalach, przy udziale dietetyka, który miał układać jadłospis na 7 dni. A w menu? Poza tym jakie danie było serwowane, jadłospisy miały zawierać informacje o składzie, kaloriach i innych wartościach odżywczych, sposobie przygotowania oraz o obecności alergenów. Ale za tym szły także pieniądze, bo Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczał nieco ponad 25 złotych na pacjenta. Łącznie wydano na program niemal 865 milionów złotych i skorzystały z tego 582 placówki. Jednak od nowego roku weszły nowe przepisy. Co one zmieniają?
W założeniu miały one ujednolicić zasady i wprowadzić ich obligatoryjność. Dokładniej, to dokument wprowadzający przepisy stanowi o tym iż, tu cytat:
szpital zapewnia pacjentowi, któremu udziela świadczeń zdrowotnych, wyżywienie odpowiednie do jego stanu zdrowia, uwzględniając wzorcowe wymagania dotyczące diet opublikowane przez ministra zdrowia.
O diecie pacjentów decydują lekarze - biorąc pod uwagę ich potrzeby w różnych aspektach. Nie ma już obowiązkowego udziału dietetyka, nie dostrzegłem też informacji o obowiązku zawarcia dokładnych informacji o posiłkach, podanych przeze mnie wcześniej. Zostaje też kwestia pieniędzy, teraz stawka na pacjenta ma wynosić 21 złotych, a w przypadku kobiet w ciąży ma być to 23 złote i 50 groszy, czyli mniej niż w pilotażu. NFZ tłumaczy tą stawkę tym, iż 93 procent szpitali nie korzystało w całości tych wcześniej ustalonych 25 złotych. Ponadto teraz ma być jednolicie i posiłek w zamierzeniu ma być dobry, niezależnie od szczebla placówki. Podane przeze mnie zmiany wzbudziły wiele obaw. Polskie Towarzystwo Dietetyki zwracało uwagę na wycięcie zapisów o szczegółach posiłków i brak obowiązku zatrudniania dietetyków przy planowaniu jadłospisów. Wypowiedzi kierujących placówkami wskazują też, że utrzymanie jakości posiłków będzie bardzo trudne. A problemy finansowe naszych szpitali w obliczu braków budżetowych NFZ, też mogą generować kolejne obawy:
Jak realnie zmiany wpłyną na jedzenie pacjentów w szpitalach? Jeżeli mają państwo jakieś doświadczenia z ostatniego czasu, zapraszam do dzielenia się nimi w komentarzach pod dzisiejszym odcinkiem Witaminy FM!








Napisz komentarz
Komentarze