Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Nocny rajd złodziei przerwany

Krasnystaw. Wpadli prosto w ręce mundurowych. Zuchwała kradzież i nieudana próba oszustwa [FILM]

To miała być kolejna udana noc dla grupy włamywaczy. Jednak pewność siebie zgubiła ich zaledwie półtorej godziny po ostatnim skoku. Złodziejska szajka, uciekając z Krasnegostawu, natknęła się na patrol Służby Celno-Skarbowej. Teraz mężczyźni najbliższe miesiące spędzą w areszcie, a 32-letniemu liderowi grupy, który próbował udawać własnego brata, grozi wyjątkowo surowa kara.
  • Źródło: Policja Lubelska
Krasnystaw. Wpadli prosto w ręce mundurowych. Zuchwała kradzież i nieudana próba oszustwa [FILM]

Źródło: KPP w Krasnymstawie

Do zdarzenia doszło we wtorek, 27 stycznia. Około godziny 2:30 w Krasnymstawie sprawcy wybili szybę w zaparkowanym samochodzie, skąd zabrali dwie torebki z dokumentami, pieniędzmi, kartą bankomatową i telefonem. Pokrzywdzona 41-latka oszacowała straty na 2800 złotych. Złodzieje nie nacieszyli się jednak łupem zbyt długo.

Feralna kontrola na MOP Bystrzejowice

Już o godzinie 4:00 rano uciekinierzy zostali zatrzymani do kontroli przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej na terenie MOP Bystrzejowice w powiecie świdnickim. Uwagę mundurowych przykuł nietypowy szczegół – samochód posiadał dwie różne tablice rejestracyjne, a po sprawdzeniu w systemie okazało się, że żadna z nich nie należy do tego pojazdu.

Wewnątrz auta znajdowało się dwóch mężczyzn (32 i 30 lat), 30-letnia kobieta oraz przedmioty pochodzące z kradzieży. Na miejsce wezwano policję z Piask, która przejęła zatrzymanych i przekazała ich do komendy w Krasnymstawie. Zatrzymani mieli skradzione pieniądze przy sobie. Inne łupy mundurowi znaleźli wyrzucone przy drodze.

Fot: KPP w Krasnymstawie

Recydywa i kłamstwo przed policją

Śledczy szybko ustalili, że grupa ma na koncie więcej przewinień. Dzień wcześniej w podobny sposób włamała się do auta w miejscowości Sarny w powiecie ryckim. Najpoważniejsze jednak konsekwencje czekają 32-latka, który podczas zatrzymania próbował wykazać się sprytem, podając dane swojego brata i podrabiając jego podpis na dokumentach.

- 32-latek usłyszał łącznie sześć zarzutów, w tym zarzut kierowania pojazdem pomimo obowiązującego zakazu sądowego, a także za 3 podrobienia podpisu innej osoby na bloczkach mandatowych oraz protokole zatrzymania. Okazało się, że podczas zatrzymania podawał dane swojego brata. Z kolei 30-latek odpowie dodatkowo za posiadanie substancji psychotropowej - mówi podkomisarz Anna Chuszcza, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.

Areszt dla sprawców

Sąd nie miał wątpliwości co do konieczności izolacji dwóch sprawców. Obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Wobec 30-letniej kobiety zastosowano dozór policji.

Najstarszy z zatrzymanych, 32-latek, będzie odpowiadał w warunkach recydywy, co oznacza, że grozi mu nawet 15 lat pozbawienia wolności. Pozostałym członkom grupy grozi do 10 lat więzienia. 

- Sprawa ma charakter rozwojowy, ustalamy, czy ta grupa mogła dokonywać podobnych przestępstw jeszcze w innych miejscowościach - dodaje podkomisarz Anna Chuszcza.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Radio Bon Ton - obserwuj nas w Wiadomościach Google
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
test