Wcześniej pacjenci mogli uzyskać wspomnianą listę, wykonując telefon do placówki. Następnie otrzymywali kod SMS-em lub na Internetowe Konto Pacjenta. Jednak później doszło do zmiany zasad, na którą uskarżali się głównie pacjenci mieszkający daleko od lecznicy. To przede wszystkim osoby z ograniczoną mobilnością z powodu wieku, zdrowia lub braku możliwości dotarcia do przychodni. Bowiem od lipca, należało osobiście zgłosić się do niej po listę leków.
W odpowiedzi na pytania redakcji, Przychodnia „Lekarz” wyjaśniała, że pacjenci nadal mogli uzyskiwać e-recepty, jednak po teleporadzie z lekarzem, lub stawiając się osobiście. W dalszej części wyjaśnień przychodni czytamy, że przekazywanie listy przez telefon, pomijając teleporadę z lekarzem, utrudniało pracę infolinii - pacjenci dzwonili bez listy leków ani dawek, a to wydłużało dostęp do rejestracji telefonicznej. Jak podkreślała wówczas rzeczniczka lubelskiego NFZu, Małgorzata Bartoszek, do tamtego momentu nie trafiła do nich żadna oficjalna skarga w tej sprawie, mimo to fundusz wystąpił o wyjaśnienia do placówki. Stanowisko zajął też Rzecznik Praw Pacjenta, którego zdaniem lekarz może wystawić receptę bez badania w ramach tzw. porady receptowej – w ramach kontynuacji leczenia w oparciu o posiadaną dokumentację. Również Rzecznik wystąpił wtedy z wnioskiem o formalne stanowisko przychodni. Po około pół roku od opisania problemu, do redakcji SuperTygodnia wpłynęła informacja o wszczęciu postępowania przez Rzecznika Praw Pacjentów w związku z tą sprawą. Szerzej o odpowiedzi rzecznika mówi dla Witaminy FM Anna Wietrak:
Sprawa jest w toku, w związku z tym powrócimy do niej, gdy pojawi się aktualizacja.







Napisz komentarz
Komentarze