Do zdarzenia doszło w minioną sobotę, 24 stycznia. Taksówką wracało do domu dwóch mężczyzn. W pewnej chwili jeden z pasażerów, 47-letni chełmianin, zaczął uskarżać się na bardzo złe samopoczucie. Sytuacja stała się krytyczna w ciągu zaledwie kilku minut.
Kolega pasażera wraz z kierowcą taksówki, widząc pogarszający się stan mężczyzny, podjęli decyzję o natychmiastowym wezwaniu pomocy. Przenieśli 47-latka do pobliskiej klatki schodowej, by tam oczekiwać na przyjazd służb ratunkowych.
Jako pierwsi pod wskazany adres dotarli policjanci. Funkcjonariusze, widząc, że mężczyzna jest nieprzytomny, bezzwłocznie przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Walkę o przywrócenie czynności życiowych kontynuowali aż do momentu przybycia Zespołu Ratownictwa Medycznego.
Ratownicy medyczni po dotarciu na miejsce przejęli pacjenta i wdrożyli zaawansowane medyczne czynności ratunkowe.
- Mimo długotrwałej resuscytacji, nie udało się przywrócić akcji serca - informuje Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie.
Okoliczności i przyczynę śmierci 47-latka bada chełmska policja.
Czytaj też:







Napisz komentarz
Komentarze