Miasto ma swoją temperaturę. Własny mikroklimat. Własny oddech. I coraz częściej – własną gorączkę. W upalne dni różnica temperatur między centrum miasta a terenami poza nim może sięgać nawet 10°C. To zjawisko nazywa się miejską wyspą ciepła. Beton, asfalt i szkło działają jak akumulatory. Cały dzień chłoną energię słoneczną, a nocą oddają ją powoli, uparcie, bez litości.

Źródło: https://pl.freepik.com/
Reklama






Napisz komentarz
Komentarze