Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama emisje gratis
Reklama
Reklama
Pomóżmy postawić Grzegorza na nogi

Gm. Wola Uhruska. Żołnierz walczy o powrót do sprawności po pęknięciu tętniaka

Rozpoczęła się zbiórka na rzecz Grzegorza Mojskiego z Woli Uhruskiej, zawodowego żołnierza, znakomitego kucharza i lokalnego społecznika. Mężczyzna trafił do szpitala z krwotokiem podpajęczynówkowym, spowodowanym pęknięciem tętniaka w głowie.
Gm. Wola Uhruska. Żołnierz walczy o powrót do sprawności po pęknięciu tętniaka

Źródło: https://www.siepomaga.pl/grzegorz-mojski

W sierpniowy wieczór rodzina, zaalarmowana szczekaniem psów, znalazła Grzegorza nieprzytomnego w łazience. Szybka interwencja medyczna wykazała, że w jego głowie pękł tętniak. Mężczyzna został przewieziony do szpitala w Lublinie, gdzie przeszedł zabieg tzw. embolizacji. Niestety, w dziesiątej dobie po operacji doszło do powikłań – skurcz naczyń doprowadził do niedowładu lewej nogi i ręki.

Po sześciu tygodniach hospitalizacji i krótkim pobycie w domu, Grzegorz rozpoczął rehabilitację. Rodzina podkreśla jednak, że podstawowy zakres zajęć w ramach standardowej opieki wystarczy jedynie na pionizację, a konieczna jest specjalistyczna, intensywna rehabilitacja neurologiczna, by umożliwić mu powrót do pełni życia.

Grzegorz Mojski był dotąd osobą silną, sprawną i zawsze służącą pomocą. Przed służbą w wojsku był cenionym kucharzem i mistrzem sushi. Angażował się również w lokalne akcje pomocowe, przekazując swoje kulinarne umiejętności na licytacje.

- Grzegorz służył Polsce jako zawodowy żołnierz. Silny, sprawny, oddany sprawie. Kiedy nie nosił munduru, z pasją zakładał fartuch kucharza. Dziś to on potrzebuje armii ludzi gotowych stanąć u jego boku. [...] Dziś walczy o najprostsze rzeczy – by podnieść rękę, by postawić samodzielnie kilka kroków. Każdy ruch, każdy krok to dla niego zwycięstwo. Dlatego prosimy – pomóżcie nam postawić Grzegorza na nogi. Dosłownie i w przenośni – piszą jego bliscy na stronie zbiórki. 

Zbiórka na leczenie i rehabilitację Grzegorza potrwa do 6 stycznia 2026 roku. Rodzina apeluje o każdą formę wsparcia. Zbiórka prowadzona jest za pośrednictwem strony: siepomaga.pl/grzegorz-mojski.

Wspierając zbiórkę, mieszkańcy regionu mają szansę wesprzeć „wojownika”, który teraz sam musi stoczyć najważniejszą bitwę – o powrót do zdrowia.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Radio Bon Ton - obserwuj nas w Wiadomościach Google
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: GregTreść komentarza: Tak samo na Wołyńskiej ten sam proceder. Nie dość że z rana trzeba się stawić i czekać w kolejce aby się zarejestrować bo nikt nie odbiera telefonów. Niestety ale to chyba norma w tym Chełmie.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 12:09Źródło komentarza: Sprawa recept w chełmskiej przychodni. Rzecznik wszczyna postępowanieAutor komentarza: jamlenkaTreść komentarza: A konieczność wstawania o nieludzkiej porze i wystawania pod drzwiami przychodni, gdy jest się chorym, w chłodzie i mrozie, żeby się zarejestrować na dany dzień, nie narusza zbiorowych praw pacjenta? Czemu to jest wciąż przez wszystkich akceptowany standard w publicznych przychodniach?Data dodania komentarza: 23.01.2026, 20:02Źródło komentarza: Sprawa recept w chełmskiej przychodni. Rzecznik wszczyna postępowanieAutor komentarza: IwonaTreść komentarza: A gdzie był Pan Prezydent do tej pory?Data dodania komentarza: 17.01.2026, 21:26Źródło komentarza: Trzy dni interwencji, jeden cel: ratować zwierzęta. Kulisy naszej akcji w chełmskim schroniskuAutor komentarza: MariannaTreść komentarza: Bez szans na zebranie takiej kwoty.Data dodania komentarza: 16.01.2026, 07:11Źródło komentarza: Miłość w obliczu wyzwania: rodzice 3-letniego Szymka o walce z dystrofią Duchenne’aAutor komentarza: MikiTreść komentarza: Dość rzeczowo przedstawiona została sytuacja schroniska i psów, niemniej zabrakło jednego ważnego stwierdzenia. Panie zaznaczyły, iż w mediach rozgorzała dyskusja dotycząca schroniska, jednak nie wspomniały, że jednocześnie rozpętał się hejt wobec Prezydenta Chełma. Pojawia się więc pytanie, czy przedstawiciele Urzędu Miasta byli w sobotę na miejscu spontanicznie, czy też – po waszej dziennikarskiej interwencji – a może jednak w porozumieniu z Prezydentem. Nawet jeśli uczynili to bez wcześniejszej informacji, również należy to pochwalić, gdyż w sytuacjach kryzysowych i newralgicznych trzeba podejmować decyzje nie czekając na odgórne polecenia. Świadczy to bowiem o trosce urzędu o sprawy miasta. Kwestia zarządzania schroniskiem stanowi natomiast temat odrębny i należałoby również zapytać, jak wyglądało to w latach poprzednich, za wcześniejszych władz.Data dodania komentarza: 13.01.2026, 15:57Źródło komentarza: Trzy dni interwencji, jeden cel: ratować zwierzęta. Kulisy naszej akcji w chełmskim schronisku
Reklama
test