POSŁUCHAJ CAŁOŚCI:
Najpierw to uszeregujmy, bo kwestia zarobków trafiła na czołówki artykułów wcześniej. Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej w maju podał, że średnia zarobków lekarzy z 6-letnim stażem wynosi na kontrakcie od 20 do 30 tysięcy złotych miesięcznie. Rząd w tym czasie wyszedł z propozycją, aby zarobki lekarzy powiązać z numerami PESEL oraz prawem do wykonywania zawodu. Tym sposobem rząd chciał osiągnąć większą transparentność w tym temacie, jednak NIL krytykowała te plany, wskazując na ryzyko wycieku danych. Brzmi znajomo?
W pierwszej połowie czerwca portal zero.pl ujawnia, że lekarz koordynujący SOR Szpitala Południowego w Warszawie zarobił w ciągu roku ponad 1,5 mln zł - a według wyliczeń autorów, którzy weszli w posiadanie grafika lekarza, miał pracować miesięcznie średnio 331 godzin. Praca na etacie przez miesiąc to standardowo około 160 godzin. Ponadto w trakcie pracy miał wykonywać inne aktywności - spotkania z politykami, wizyty w urzędach, wywiady w telewizji, a należy zaznaczyć, że w trakcie pracy na wymienionym stanowisku dopiero wyrabiał specjalizację niezbędną do pełnienia tej funkcji. Dodatkowo wokół jego działalności ujawniano kolejne kontrowersje, jak fakt prowadzenia przyspieszonej, odrębnej ścieżki leczenia dla polityków, przy czym jednocześnie sam lekarz był członkiem Koalicji Obywatelskiej. Niemniej - skupmy się na zarobkach, bo to jest główny temat dzisiejszego odcinka. 1 lipca - wchodzi waloryzacja minimalnych zarobków w służbie zdrowia. Lekarze w tym przypadku mają pułap 12 910 złotych, ale wiele innych grup też otrzymuje waloryzacje - wcześniej chociażby przedstawiciele szpitali powiatowych wyrażali obawy, jak te zmiany wpłyną na budżety placówek. Nie wspominając o regularnym braku środków w publicznej ochronie zdrowia - sytuację w tym temacie regularnie relacjonuję w Witaminie FM. Natomiast w mojej opinii, cała ta dyskusja sprawia, że cała sytuacja z wydatkami i brakami na wypłaty za świadczenia nabiera innego kształtu, bo nagle dowiadujemy się, jak rekordowe stawki potrafili zarabiać lekarze. Podam wam tutaj lokalne przykłady.
Jak możemy przeczytać w artykule na supertydzien.pl z połowy sierpnia, lekarz kontraktowy z Chełma zarobił w ciągu roku 1 mln 700 tys. zł, natomiast wedle informacji Interii, milion więcej zarobił specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej z zamojskiego szpitala. Szpital komentując te doniesienia tłumaczył się ilością wykonanych świadczeń przez lekarza, jednak nie podano szczegółowych wyliczeń w tej kwestii. Od wypłynięcia tej afery zaczęto prace nad zmianami w służbie zdrowia. Pod koniec września Rada Ministrów przyjęła szereg ustaw od Ministerstwa Zdrowia, które w szerszej perspektywie mają gruntownie zreformować publiczną służbę zdrowia. Medycy nie będą mogli zarobić więcej za godzinę niż 1/20 płacy minimalnej - od nowego roku będzie ona wynosić 4950 złotych, co oznacza stawkę 240 złotych brutto dla medyka. Na jednym etacie maksymalny pułap ma wynieść 38 tysięcy złotych - teraz zmiany muszą przejść przez obie izby parlamentu i finalnie po podpisie prezydenta weszłyby w życie po miesiącu. Zmiany te, zdaniem prezesa NFZ Filipa Nowaka mają finalnie poprawić opiekę nad pacjentami. Jednak na przyjęcie tych zmian i ich efekty będziemy musieli poczekać, bo niestety zmiana w pogrążonej w problemach służbie zdrowia nie przyjdzie z dnia na dzień. Ja sytuację będę bacznie obserwować, w razie kolejnych doniesień przyjdę do was z kolejnymi informacjami.


Napisz komentarz
Komentarze